Skocz do zawartości


CREEPYPASTA [DLA LUDZI O MOCNYCH NERWACH]


527 odpowiedzi w tym temacie

#41 Bębenek

    BOSS

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 989 postów
  • Gender:Female
  • Serwer: Inny...

Napisano 05 July 2010 - 21:40

Ale ja jestem z ÂÂŁawicy, wszędzie bandziory i inne hulaki, chodzimy środkiem ulicy, chodzimy najebani w biały dzień, powinien być twardy i nie bać się niczego, o to chodzi Chmuro! sad.gif

Ale psy to lipne, w ogóle nie działają.

Użytkownik 273612987491372 edytował ten post 05 July 2010 - 21:41


#42 Guest_dziesiec_*

  • Guests

Napisano 05 July 2010 - 21:40

CYTAT(Songar. @ Jul 5 2010, 22:38) <{POST_SNAPBACK}>
Obejrzałem wszystko i nic . nic a nic


Pozazdrościć. Na mnie Video Tape czy The Grifter i w dzień działa... Video całego nawet nie dałem rady obejrzeć tongue.gif

#43 Kerdel

    Bełkoczący forumowicz

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 193 postów
  • Gender:Male
  • Serwer: Garena
  • Nick: Songar

Napisano 05 July 2010 - 21:42

przecież to jest jakiś fake wyskoczyła mi jakaś morda i dzwięk tak samo te zdjęcia nic specjalnego i reszta tak samo . zapodajcie coś lepszego

#44 Columb

    the bitch is back!

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1573 postów
  • Gender:Male
  • Location:Krakow
  • Serwer: Garena
  • Nick: Cumulonimbus-

Napisano 05 July 2010 - 21:43

na tym 1 widze przez minute tylko sama twarz niech ktos powie do ktorego momentu mam przewinac zeby cos zobaczyc;/
...az tak ?!

#45 Bębenek

    BOSS

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 989 postów
  • Gender:Female
  • Serwer: Inny...

Napisano 05 July 2010 - 21:45

Wpisałem nazwę tego zespołu, i nic o nim nie ma ciekawego.

#46 Tyracz

    Gimbus

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 591 postów
  • Gender:Male
  • Location:elwuo
  • Serwer: Garena
  • Nick: Tyraacz

Napisano 05 July 2010 - 21:45

Bałem się iść wysrać gg


SYGNATURKA POSIADA ATEST POPRAWNOŚCI POLITYCZNEJ, NIE URAŻA ŻADNEGO MODERATORA ANI INNEJ OSOBY POSTRONNEJ.

Podpisaned
~Archi =)

#47 Guest_dziesiec_*

  • Guests

Napisano 05 July 2010 - 21:46

Cały czas jest morda ale te dźwięki + historia + 24 w nocy = gg

#48 Arbooz

    bas bas bas

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 830 postów
  • Gender:Male
  • Location:Widzew
  • Serwer: Garena
  • Nick: Arbooz

Napisano 05 July 2010 - 21:48

Na ile masz bana?

#49 Bębenek

    BOSS

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 989 postów
  • Gender:Female
  • Serwer: Inny...

Napisano 05 July 2010 - 21:49

CYTAT(Tyracz @ Jul 5 2010, 22:45) <{POST_SNAPBACK}>
Bałem się iść wysrać gg


: D

#50 Jimmy

    Twardy gracz.

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 850 postów
  • Gender:Male
  • Serwer: Garena
  • Nick: JNNCT.

Napisano 05 July 2010 - 21:49

Ja jego co wy tu dajecie , otworzyłem giftera przewinałem na jedną klatke filmu w sródku i ***** nie mogłem trafić w jebany krzyżyk żeby zamknąć , gg .

#51 Bębenek

    BOSS

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 989 postów
  • Gender:Female
  • Serwer: Inny...

Napisano 05 July 2010 - 21:50

Jeśli będziecie chcieli o tym jakoś zapomnieć - http://www.youtube.com/watch?v=bCrybeaN_kU. Pojebane, ale śmieszne. Zawsze po horrorach i innych filmach oglądam to aby mi się łatwiej spało. biggrin.gif

#52 Guest_dziesiec_*

  • Guests

Napisano 05 July 2010 - 21:53

Ostrzegałem? Ostrzegałem..

CYTAT
"Barbie.avi"


Witam

To wszystko zaczęło się jakiś miesiąc temu, wreszcie muszę się z kimś tym podzielić.

Zaczęło się na przyjęciu u mojego znajomego. Jest on artystą który wynajmuje mieszkanie na poddaszu, w przemysłowej części miasta. Jeżeli potrafisz sobie wyobrazić Detroid w latach 20', to właśnie tak wygląda to miejsce. Kilka przestarzałych fabryk które tworzą razem potężne bloki. Większość z nich jest dawno opuszczona i zapomniana. Wracając do imprezy, troszkę przesadziłem z piciem więc postanowiłem trochę zluzować i przespać się na kanapie.

Obudziłem się około 4 nad ranem, słońce jeszcze nie wstało ale było już na tyle widno że takie czynności jak poranna toaleta nie stwarzały już zbytnich problemów. Skierowałem się więc do łazienki, starałem się cichutko stąpać na palcach aby nie pobudzić pozostałych członków zabawy, którzy, sądząc po ilości porozrzucanych butelek już dawno odpłynęli. Gdy korzystałem z ubikacji przez okno mogłem podziwiać panoramę opuszczonego, porzuconego miasta. Przypomniałem sobie jak bardzo lubiłem takie miejsca gdy byłem mały, miejsca ciemne, pozbawione życia, tętniące tajemniczością ale z drugiej strony dziwnie spokojne.

Zrobiłem co miałem do zrobienia w kiblu, wróciłem na kanapę i starałem się ponownie zasnąć. Po około 45 minutach wpatrywania się w sufit, liczenia baranów i Bóg wie czego uznałem że nie mam zamiaru spędzić tutaj ani chwili dłużej. Odstawiając swoją męską dumę na bok, postanowiłem obudzić swoją dziewczynę i poprosić ją czy mogła by odwieźć mnie do domu. Myślałem o tym, aby wrócić na piechotę, ale o tej godzinie było to zbyt niebezpieczne miejsce aby wybierać się gdziekolwiek. Jest fantastyczną dziewczyną więc chętnie się na to zgodziła i powiedziała że będzie tam za około pół godziny, jak tylko dotrze to zadzwoni do mnie żebym wyszedł na zewnątrz. Niestety moja komórka rozładowała się po około 10 minutach, więc postanowiłem że będą wyglądał za nią przez okno. Siedziałem tak chwilę przy tym oknie czując że moje powieki robią się coraz cięższe aż wreszcie zapadłem w niespokojny sen.

Nagle jakiś hałas wyrwał mnie ze snu. Nie był strasznie głośny, ale to wystarczyło abym powrócił do rzeczywistości. Wyjrzałem przez okno poszukując źródła dźwięku ale nie zobaczyłem nikogo. Jednak po drugiej stronie ulicy, obok wielkich kontenerów leżał komputer i rozbity monitor którego wcześniej tutaj nie było (w czasie imprezy parę razy wychodziłem wynieść śmieci i żadnego komputera tam nie było).

W tym samym momencie usłyszałem warkot silnika i zobaczyłem samochód mojej dziewczyny. Zszedłem na dół, przytuliłem ją i już miałem wsiadać do samochodu, kiedy przypomniało mi się że mój przyjaciel potrzebował kilku części od komputera, więc postanowiłem przejść się koło kontenera aby sprawdzić czy może dałbym rade uratować jakieś części z leżącego tam sprzętu.

Monitor był bez wartości - całkowicie rozbity. Jednostka ku mojemu zdziwieniu wyglądała na praktycznie nową, więc włożyłem ją do bagażnika i odjechaliśmy.

Całkowicie o niej zapomniałem , dopiero gdzieś tydzień od tamtego zdarzenia zadzwoniła moja dziewczyna że jednostka ciągle znajduje się w bagażniku i że mam pół godziny aby ją odebrać. Tej samej nocy przywiozłem ją do domu i postanowiłem najpierw podłączyć jednostkę do monitora i sprawdzić czy nadal działa - ku mojemu zdziwieniu działała znakomicie. Na dysku twardym był zainstalowany system Windows XP i był zupełnie wyczyszczony. Z chorą ciekawością postanowiłem przeszukać dokładnie cały system. Do wyszukiwarki wpisywałem słowa takie jak "porno", "cycki" czy "cipka" w nadziei że znajdę jakieś zupełnie odjechane a może nawet nielegalne filmy czy zdjęcia pornograficzne których poprzedni właściciel starał się pozbyć.

(Nie)Stety moje poszukiwania nie przyniosły żadnego efektu. Wyszukiwanie zdjęć - nic. Więc zabrałem się za wyszukiwanie filmów. Tutaj pojawił się jeden jedyny plik. Ukryty w folderze WINDOWS/system32 o rozszerzeniu avi. "Barbie.avi". Co innego mogłem zrobić ? Uruchomiłem go...

Teraz jest właśnie ten moment gdy wszystko robi się naprawdę dziwne.

Film wydawał się nie być poddany jakimkolwiek obróbkom, trwał około godziny. Przedstawiał siedzącą na krześle kobietę na białym tle. Przewinąłem film do przodu i ciągle widać było na nim tą samą siedzącą kobietę. Wtedy postanowiłem pooglądać dokładnie cały film aby dowiedzieć się czegoś więcej, szczególnie interesowało mnie to o czym ona mówi... Niestety po około 15 sekundach nagranie jest fatalnej jakości a jej głos ginie w białym szumie. W ten sposób nie doszedłbym do niczego, więc postanowiłem wrzucić ten film do jakiegoś programu który zajmuje się obróbką audio i pobawić się w odizolowanie jej głosu od reszty szumów. Troszeczkę pomogło ale dalej nie byłem w stanie zrozumieć co chce powiedzieć. Byłem już wtedy bardzo zaintrygowany całą sprawą więc zacząłem zwracać uwagę na język jej ciała i mimikę twarzy.

Uznałem że ktoś musi zadawać jej jakieś pytania, ponieważ od czasu do czasu przestaje ona mówić i uważnie słucha, a następnie znowu coś mówi. Od 15 minuty filmu, jej twarz wyraźnie poczerwieniała - jakby ktoś zadawał jej bardzo intymne pytania, lecz nadal odpowiada na każde z nich. Wkrótce po tym zaczyna płakać. Szlocha histerycznie już do końca filmu. Jednym z niewielu słów jakie byłem w stanie rozczytać z ruchu jej warg to "skóra". Powtarza to słowo wiele razy podczas całego materiału a nawet w pewnym momencie ciągnie się za skórę na ręce. Wydaje się być z niej bardzo niezadowolona.

Jest znacznie więcej rzeczy które muszę wam opowiedzieć, ale robi się późno i nie mogę już kontynuować. Resztę napiszę jutro. Boże chroń moją duszę.

Po tym czasie Autor tematu (ponieważ pasta pochodzi z sekcji /x/) znika na dzień, po czym pojawia się i dokańcza swoją opowieść.

OP TUTAJ (OP znaczy Original Poster co oznacza mniej więcej autora tematu) :

Po około 40 minutach płacze już tak mocno że ledwo może patrzeć do kamery. W tym miejscu przestaje cokolwiek mówić i przez resztę materiału po prostu płacze, a jej głowa jest spuszczona w dół. Co jest bardzo dziwne nie porusza się ani nie wstaje.... po chwili obraz robi się kompletnie czarny. Byłem cholernie oszołomiony kiedy film dobiegł końca. Oglądałem ten film jeszcze kilkanaście razy w ciągu tamtej nocy, starając się wychwycić najmniejszą nawet poszlakę która pozwoliłaby mi dowiedzieć się czegoś więcej. Czułem się bardzo niezadowolony z wyników, chciałem wiedzieć więcej.

Wtedy też zauważyłem że wyciemnienie trwa około 10 minut a około drugiej minuty film rozpoczyna się od nowa. Jest teraz bardzo zniekształcony prawie nie nadający się do oglądania. Widziałem na nim parę nóg które spacerują wzdłuż torów kolejowych, nie widać nic więcej tylko małą stację kolejową w oddali. Domyślam się że kamera przypadkowo sama się włączyła lub jej właściciel zapomniał ją po prostu wyłączyć. Osoba na filmie spaceruje wzdłuż torów około 6 minut a następnie skręca do lasu i przechodzi przez coś co wygląda na zrobioną ze sklejki kładkę. W tym miejscu film już definitywnie się kończy.

Moje serce zaczęło bić szybciej, niedaleko mojego domu znajduje się stara stacja kolejowa która wygląda bardzo podobnie do tej którą możemy zobaczyć na filmie. MUSIAÂÂŁEM to sprawdzić. Zadzwoniłem do mojego przyjaciela Ezra - typowy "byczek" jak zwykło się takich ludzi określać. 6'4 wzrostu i 250 funtów mięśni. Przekonałem go aby wyruszył wraz ze mną na małą ekspedycję. Sam nie jestem jakimś wymoczkiem, ale czułem że zabranie dodatkowych extra mięśni na wyprawę do lasu w poszukiwaniu Bóg-wie-czego jest bardzo dobrym pomysłem. Cały ten plan nie pozwolił mi tamtej nocy zmrużyć oka.

Następnego ranka w słoneczną Sobotę, wziąłem latarkę, aparat oraz moją 7-calową "sztywną" pałkę teleskopową o metalowym wykończeniu po czym wyszedłem na spotkanie z Ezarem. Kiedy dotarłem do jego domu właśnie przewracał się na drugi bok pogrążony w głębokim śnie. Kiedy go obudziłem, grzecznie kazał mi "spierdalać". Byłem już spakowany i przygotowany psychicznie na moją przygodę więc postanowiłem nie odpuszczać. Z nim czy bez niego. Nieważne - wyruszam !

Niecałe pół godziny później zaparkowałem swój samochód na stacji kolejowej, wziąłem moje rzeczy i wskoczyłem na tory. Po pewnym czasie, zauważyłem kawałek złamanej kładki, zrobionej oczywiście ze sklejki. Moje kolana niemal ugięły się z wszechogarniającego podniecenia. Szedłem powoli szlakiem wyznaczonym przez kładkę, zwracając baczną uwagę na wszystko. Zatrzymywałem się od czasu do czasu aby uklęknąć i nasłuchiwać kogokolwiek lub czegokolwiek... lecz dookoła było tak cicho. Nigdy wcześniej w swoim życiu tak się nie denerwowałem. Tak naprawdę nie miałem nawet bladego pojęcia co mogę zastać na końcu drogi.

Gęsty las powoli ustępował miejsca łące, wtedy też TO zobaczyłem - dom który wyglądał jakby został dosłownie pożarty przez las. Na pierwszy rzut oka mógłbyś powiedzieć, że nikt w nim nie mieszkał przez 20 może 30 lat. Miałem ze sobą aparat i pstryknąłem parę fotek. Kilka metrów od domu widziałem także wiatę zbudowaną z blachy, teraz już kompletnie zardzewiałej. Przez chwilę siedziałem ukryty wśród drzew wszystko bacznie obserwując. Nie chciałem wyjść na otwarte pole, miałem złe przeczucie że coś lub ktoś może mnie zobaczyć. Minęło kilka dobrych minut nim zebrałem w sobie wystarczająco dużo odwagi by ruszyć w stronę domu.

Drzwi były częściowo otwarte, uchyliłem je trzymając w mojej ręce przygotowaną wcześniej latarkę, stwierdziłem z ulgą że wnętrze jest całkiem dobrze oświetlone. Odłożyłem więc latarkę i wyjąłem aparat aby zrobić kilka zdjęć. Nie było tam żadnych mebli, a po podłodze walały się kawałki drewna, masa gruzu i wszystko co możliwe. Ruszyłem w głąb domu, widziałem różne rzeczy do których nie przywiązywałem wtedy większej wagi, lecz teraz kiedy myślę o nich z perspektywy czas, wydają mi się one bardzo, a nawet bardzo bardzo dziwne.

Pierwszą dziwną rzeczą był drzwi które prawdopodobnie prowadziły do piwnicy, wyglądały na zbyt nowe i nie pasowały zupełnie do tego całego dusznego i starego domu. Co więcej jako jedyne drzwi w całym domu były zamknięte. Gdy wdrapałem się na drugie piętro, widziałem kilka krzeseł i składany stół które też wydawały się zupełnie tutaj nie pasować (tak jak drzwi były zbyt nowoczesne).

Lecz to co najbardziej mnie niepokoiło to łazienka. Kurz z lustra był wytarty, nad wanna była zawieszona czysta plastikowa zasłonka z której spływało kilka kropel wody ! W tym samym czasie usłyszałem głośny jęk. Starając się opanować ogarniające mnie przerażenie, wyskoczyłem przez okno jak oparzony i ile sił w nogach pognałem w kierunku torów. W połowie drogi zdałem sobie sprawę że jęk był bardzo podobny do dźwięku który wydają rury wodociągowe kiedy ktoś otwiera zawór lub kiedy po prostu płynie przez nie woda. Chwila ulgi zmieniła się w horror kiedy do głowy przyszło mi pytanie :

"Dlaczego w zasranym opuszczonym domu który znajduje się w samym środku *******onego lasu, przez rury płynie woda i najprawdopodobniej ktoś właśnie z niej korzysta ?".

Od tamtego czasu nie było mnie tam i nie mam najmniejszego zamiaru wracać.

Więcej wiadomości od OP nie stwierdzono.

Na koniec kilka zdjęć które pojawiły się w temacie :

http://img175.imageshack.us/img175/8092/1247567301166.jpg

http://img179.imageshack.us/img179/4426/1247568864093.jpg

http://www.youtube.com/watch?v=3gdnsVQ9ILE...player_embedded


#53 Bębenek

    BOSS

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 989 postów
  • Gender:Female
  • Serwer: Inny...

Napisano 05 July 2010 - 21:54

Mnie zawsze ostrzegano przed jakimiś zdjęciami z gównem na głowie czy jak ktoś się nagle ... na typiarę, które nie były nawet straszne. A teraz powinienen posłuchać biggrin.gif

#54 Tyracz

    Gimbus

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 591 postów
  • Gender:Male
  • Location:elwuo
  • Serwer: Garena
  • Nick: Tyraacz

Napisano 05 July 2010 - 21:59

EJ NO PROSZE

Ja muszę się jeszcze dzisiaj umyć *****, a moja pralka wygląda strasznie, CHOLERNIE strasznie sad.gif


SYGNATURKA POSIADA ATEST POPRAWNOŚCI POLITYCZNEJ, NIE URAŻA ŻADNEGO MODERATORA ANI INNEJ OSOBY POSTRONNEJ.

Podpisaned
~Archi =)

#55 Bębenek

    BOSS

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 989 postów
  • Gender:Female
  • Serwer: Inny...

Napisano 05 July 2010 - 22:00

Ej *****, ja się tego boje nawet nie po obejrzeniu, po samym przeczytaniu. Ide spać bo nie zasnę...

#56 Tyracz

    Gimbus

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 591 postów
  • Gender:Male
  • Location:elwuo
  • Serwer: Garena
  • Nick: Tyraacz

Napisano 05 July 2010 - 22:01

Ja się boję po czytaniu fragmentów OMG ohmy.gif


SYGNATURKA POSIADA ATEST POPRAWNOŚCI POLITYCZNEJ, NIE URAŻA ŻADNEGO MODERATORA ANI INNEJ OSOBY POSTRONNEJ.

Podpisaned
~Archi =)

#57 Guest_C #10_*

  • Guests

Napisano 05 July 2010 - 22:02

CYTAT
"The Wanderer"


Ta historia zdarzyła się naprawdę.

Cofnijmy się troszkę w czasie. Są lata 90' XX wieku. Młoda dziewczyna popełnia samobójstwo po obejrzeniu zdjęcia, które znalazła na pewnej grupie dyskusyjnej. Zdjęcie przedstawia niezidentyfikowaną postać, która opisywana jest często jako kobieta.

Zdjęcie jest bardzo zniekształcone więc opisanie jej wyglądu jest praktycznie niemożliwe. Oświetlona jest bardzo mocnym światłem, którego źródło znajduje się za kamerzystą lub on sam jest jego źródłem. Czy jest to lampa błyskowa, ręczna latarka czy reflektor - tego zapewne nigdy się nie dowiemy ponieważ źródło obrazu nigdy nie zostało zidentyfikowane. Kobieta wydaje się nie posiadać żadnych rysów twarzy a co tworzy sprawę jeszcze bardziej tajemniczą to to że posiada ona parę przeraźliwie cienkich, kościstych odnóży - bardzo podobne występują u pająków.

Ci którzy widzieli to zdjęcie, lub po prostu słyszeli jego historię, nadali jej nazwę - "The Wanderer".

Pierwsze konto znane jako "Wanderer" pojawiło się w roku 1996. Jane była studentką, która bardzo interesowała się zjawiskami paranormalnymi. W czasie świąt przyjechała ona w odwiedziny do swoich rodziców. W tym właśnie czasie natknęła się, przeglądając różne fora o tematyce paranormalnej, na temat o zdjęciu "Warderer". Załączone w nim było wspomniane wcześniej zdjęcie i jedno zdanie, w sumie pytanie : "Widzisz mnie ? Ja też Cię widzę".

Dziesiątki innych użytkowników także czytało temat, opisując swoje odczucia związane ze zdjęciem. Większość nie była jakoś szczególnie przerażona ani zdjęciem ani historią, uważali że jest po prostu "zabawna". Niektórzy z nich jednak narzekali na ostre bóle głowy podczas oglądania obrazka.

Według rodziny Janes, to właśnie od tamtego momentu zaczęła miewać nocne koszmary. Szlochając zaklinała się że każdej nocy, kobieta ze zdjęcia pojawia się u niej w oknie, zazwyczaj tylko stoi i wpatruje się w nią, czasami przejeżdża po oknie swoimi pajęczymi kończynami jakby chciała dostać się do środka. Jane zeznała także że nie była w stanie poruszać się w jej obecności, tak jakby trzymało ją wiele niewidzialnych rąk. Nawet gdy ze strachu zamykała oczy i tak nadal przerażający obraz nawiedzał jej wyobraźnię.

Jej rodzina była pewna że córkę przeraziło zdjęcie na które natrafiła w internecie. Zbagatelizowali całą sprawę mówiąc że musi ponosić skutki swoich działań. Jednak wszystko zmieniło się gdy Jane wyznała że tajemnicza postać podąża za nią o krok - także podczas normalnych czynności jak szkoła, gotowanie czy spacer. Była przekonana że jest ciągle przez nią śledzona. Widziała ją nawet wtedy, gdy była w pomieszczeniu pełnym ludzi czy w miejscu publicznym. Nikt oprócz niej nie potrafił dostrzec tajemniczego prześladowcy. Rodzice zaczęli martwić się o zdrowie psychiczne Jane ale poprzestali jedynie na zapewnieniach że Wanderer nie jest prawdziwy.

Jednak z dnia na dzień stan psychiczny Jane zmieniał się na gorsze. Aby nie zasnąć w nocy, próbowała różnych sposobów. Zaczęło się niewinnie, piła dużo mocnej kawy i starała się spędzać czas aktywnie, szybko jednak przestało to działać i aby nie zasnąć, zaczęła się ciąć i przeraźliwie krzyczeć w ciągu noc. Przez bardzo długi czas nie spała w ogóle. Była przekonana że jeżeli jeszcze raz zaśnie to kobieta ze zdjęcia pojawi się i tym razem zabierze ją ze sobą.

Jej rodzina wiedziała że nie można już tylko czekać i być dobrej myśli. Jane potrzebowała pomocy specjalisty. Egzorcysta ? Psychiatra ? Wszystko aby tylko pomóc ukochanej córce. Rodzice wreszcie postanowili coś zmienić. Jednak gdy matka Jane zapukała do pokoju córki nie otrzymała żadnej odpowiedzi. Przerażona po cichutku otworzyła drzwi aby nie przeszkodzić ani nie przerazić Jane, w pokoju wciąż panowała głucha cisza.

Nie leżała ona na swoim łóżku. Nie siedziała przy komputerze. W ogóle wyglądało na to że wcale nie była w swoim pokoju. Jednak w pewnym momencie w matce Jane coś drgnęło. Postanowiła sprawdzić jeszcze schowek który znajdował się w pokoju Jane.

Tam, groteskowo powyginana leżała w kącie Jane. Strugi krwi płynęły po jej białej sukience. Jane poderznęła sobie gardło, w zaciśniętej ręce trzymała poplamioną krwią kartkę na której widniała taka oto wiadomość - "Teraz już mnie nie dostanie".

Przypadek Jane nie jest jednak odosobniony. Praktycznie przez całe lata 90' dziesiątki innych osób zaginęło lub popełniło samobójstwo po obejrzeniu zdjęcia. Na przełomie roku 2000/2001 obraz tak szybko jak się pojawił tak szybko zniknął. Pomimo moich wielkich starań nie byłem w stanie go odszukać.

Wszystko zmieniło się całkiem niedawno. Na pewnym forum dyskusyjnym założyłem temat który poruszał kwestie zdjęcia i legendy które za sobą niesie. Robiłem tak już wiele razy i zazwyczaj była przynajmniej jedna lub dwie osoby które słyszały historię, ale nikt z nich nigdy nie widział obrazka. Tym razem było inaczej. Wkrótce po opublikowaniu tematu, otrzymałem wiadomość e-mail.

Temat : "WIDZĂĹ  CIĂĹ "

"Widzisz mnie ? Ja Ciebie też."

Do wiadomości zostało dołączone zdjęcie. Nie ma możliwości aby sprawdzić czy to oryginalny "Wanderer", ale muszę was ostrzec, jeżeli zdecydujesz się wyświetlić obraz robisz to na własne ryzyko...

http://img99.imageshack.us/img99/545/thewanderer1.jpg


Dobranoc życzy Ciuciok:)

#58 hultek

    Expert forumowy

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2591 postów
  • Gender:Male
  • Serwer: Inny...

Napisano 05 July 2010 - 22:04

*****, Chumra, co ma wiek do 'bania się'? Miałem 10 lat to się raz przestraszyłem, jak horror oglądałem i mi zostało ;dd

#59 Guest_C #10_*

  • Guests

Napisano 05 July 2010 - 22:05

AHA I PROSZĂĹ  JEŚLI KTOŚ BĂĹ DZIE CHCIAÂÂŁ DODAÆ JAKIEŚ ZDJĂĹ CIE DO TEGO TEMATU PROSZĂĹ  NIE DAWAÆ W [IMG] A MODERATORĂ“W PROSZĂĹ  O WARNY DLA TAKIEGO DELIKWENTA, NIKT NIKOGO TU NIE ZMUSZA DO OGLÂÂĄDANIA, I NIKT NIE CHCE ŻEBY KTOŚ SIĂĹ  BAÂÂŁ WBREW WÂÂŁASNEJ WOLI

#60 eRot1c

    PokeR GaminG

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3696 postów
  • Gender:Male
  • Interests:Owning
  • Serwer: Garena
  • Nick: ucp.eRot1c

Napisano 05 July 2010 - 22:08

suabe
Dołączona grafika





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych